Zorganizowany wypoczynek dla młodzieży
27 Sie 2018

Obóz wędrowny – Pieniny i Beskid Sądecki

W niedzielne popołudnie 24 czerwca grupa odważnych i spragnionych przygód miłośników gór wyruszyła na kolejną niezapomnianą wędrówkę – tym razem szlakami Beskidu Sądeckiego i Pienin.
Po długiej, wyczerpującej i pełnej niespodzianek (np. przesiadka do nieistniejącego wagonu 6. :-)) podróży pociągiem dojechaliśmy do miejscowości Rytel. Chociaż Beskidy powitały nas chmurami, my byliśmy szczęśliwi, bo od razu poczuliśmy „ducha gór”. Z uśmiechem na twarzy i dodatkowymi kilogramami prowiantu w plecakach ruszyliśmy na szlak. Zanim dotarliśmy do miejsca pierwszego noclegu na „Przechybie”, już wiedzieliśmy, że tegoroczny obóz będzie trudny pod względem pogodowym i wytrzymałościowym. Ale przecież nikt z nas nie przyjechał tu, aby się opalać, ale po to, by ponownie sprawdzić samego siebie i przełamać swoje słabości.
Nazajutrz po obfitym śniadaniu wyruszyliśmy na szlak do miejscowości Szczawnica. Po długiej wędrówce z ciężkimi plecakami czekała nas niespodzianka – otóż następnym miejscem noclegu okazała się wielka, modernistyczna willa „Grawiczówka” . Drugi dzień pobytu na obozie a nasza kadra rozpieszcza nas pobytem w tak pięknym i luksusowym, jak na warunki obozowe, pensjonacie!
W trzecim dniu górskich zmagań nadszedł czas na zdobycie najpopularniejszych szczytów Pienin: Sokolicę i Trzy Korony. Pogoda była bardzo dynamiczna – co widać na zdjęciach: słońce, ulewa, słońce. Wisienką na torcie tej wyprawy był spływ Dunajcem.
Najwyższy szczyt Pienin – Wysoką zdobyliśmy następnego dnia. Po relaksującym dojeździe busem w okolice harcerskiego schroniska Durbaszka, ruszyliśmy, na szczęście już bez plecaków, na błotnisty szlak. Niech się Wam nie zdaje, że wejście na 1025 m n.p.m. jest trudne. Spróbujcie zejść z góry, która przypomina ślizgawkę! Oj, było wesoło ;-)! Niektórym nie udało się wysuszyć butów do końca obozu!
Po szczawnickich luksusach przyszedł czas na odmianę. Niezapomnianym przeżyciem, była noc spędzona w chatce Niemcowa. Panujące tam warunki wprawiły nas w osłupienie: brak prądu, bieżącej wody i wychodek. Żeby ogrzać się i zaparzyć herbatę, trzeba było rozpalić ogień w murowanym piecu! Całe szczęście, że Adam miał w tym zakresie doświadczenie. Był to dzień, który klimatem survivalowego życia sprawił, że na chwilę cofnęliśmy się w czasie i odpoczęliśmy od zgiełku dzisiejszego świata elektroniki i szaleńczego pędu. Wieczór na Niemcowej stał się czasem prawdziwej integracji obozowiczów. Cała grupa usiadła przy ognisku i wspólnie spędziła kilka godzin na rozmowach, żartach i śpiewie, które wzmocniły więź między uczestnikami obozu i opiekunkami.
Ostatnie dwa dni spędziliśmy, relaksując się w znanym uzdrowisku Krynica Zdrój. Był czas na wieczorne spacery, basen, zjazdy na torze ślizgowym, Muzeum Nikifora i, oczywiście, pijalnię wód.
Dziesięć dni spędzonych na obozie wędrownym to czas krótki, ale sprawił, że staliśmy się jedną wielką rodziną, która przetrwała deszcz, burze, gradobicie i inne niespodzianki. Obóz wędrowny do niesamowita przygoda, którą polecamy każdemu. Jest tu miejsce na wysiłek, odpoczynek, zwiedzanie, zabawę i podziwianie piękna polskiej przyrody.
Adam Chisiński

OBÓZ WĘDROWNY – PIENINY I BESKID SĄDECKI 2018
24.06- 03.07.2018
1. 24.06.18 – wyjazd do Rytra

2. 25.06.18 – Hala Przehyba – ok. 14km
Przejście niebieskim szlakiem przez Wdżary Wyżne, Wietrzne Dziury na Halę Przehyba

3. 26.06.18 – Szczawnica Willa Grawiczówka – ok. 15km + 5km spacer po Szczawnicy
Przejście szlakami czerwonym i żółtym do Willi Grawiczówka w Szczawnicy przez: Skałka, Rokita, Dzwonkówka, schronisko Bereśnik, Bryjarka.
4. 27.06.18 – Szczawnica Willa Grawiczówka – ok. 13km + 5km spacer po Szczawnicy
Przejście niebieskim i żółtym szlakiem przez: Sokolica, Trzy Korony (982m n.p.m.) – najwyższy szczyt Pienin w Polsce, Przełęcz Szopka do schroniska „Trzy Korony” i spływ Dunajcem.

5. 28.06.18 – Górski Ośrodek Szkolno-Wypoczynkowy Durbaszka – ok. 9km
Przejazd busem do Jaworek (deszcz) i przejście do Durbaszki, następnie niebieskim szlakiem zdobycie szczytu Wysoka w Słowacji (1050mn.p.m.) – najwyższy szczyt Pienin i powrót do schroniska.

6. 29.06.18 – Chatka pod Niemcową – ok. 19km
Przejście zielonym, czerwonym i niebieskim szlakiem przez: Wąwóz Homole, Wielki Rogacz, Mały Rogacz, Radziejowa (1262m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego, Niemcowa do miejsca noclegu.

7. 30.06.18 – Łabowska Hala – ok. 16km
Przejście żółtym i niebieskim przez: Piwniczną Zdrój, Łomnicę Zdrój, wodospad Łomniczanki, Hala Skotarki – najtrudniejsze podejście obozowe do schroniska „Łabowska Hala”

8. 01.07.18 – Krynica Górska Willa Aleksander – ok. 18km
Przejście czerwonym, niebieskim i zielonym szlakiem przez: Cisowy Wierch (deszcz z gradem), Runek, Czubakowska, Przysłop do Krynicy.

9. 02.07.18 – Krynica Górska Willa Aleksander – ok. 14km
Spacer szlakami dookoła Krynicy – wjazd kolejką na górę Parkową (zjazdy „saneczkarskie”), zejście skrótami i niebieskim szlakiem do Krynicy. Spacer po Krynicy: pijalnia wód mineralnych, muzeum Nikifora, basen.

10. 03.07.18 – Krynica Górska – Bydgoszcz – ok. 8km
Relaks w Krynicy i szykowanie się do powrotu do Bydgoszczy

Razem przeszliśmy około 155km, w tym z plecakami 90km

Uczestnicy obozu 2018:
Opiekunowie: Violetta Dybowska, Renata Kałamaja, Katarzyna Wędzelewska
Uczestnicy: Chwiałkowski Michał, Chisiński Adam, Daniel Antoni, Ignas Michał, Grochowski Patryk, Kałamaja Aleksandra, Kapka Grzegorz, Klimczewska Agata, Lewandowska Larysa, Łosiński Piotr, Opielińska Melania, Sokala Jan, Pławski Jakub, Różański Szymon, Śmigiel Kacper, Suski Maciej, Szymiłowski Adam, Wójcik Nicole, Wybrańska Zuzanna.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia na górskich szlakach

Katarzyna Wędzelewska

Galeria zdjęć

Skomentuj

  • RSS
  • Facebook
  • Picasa
  • YouTube
Przeczytaj poprzedni wpis:
Rajskie Wakacje z ks. Bosko!!!

Raj na ziemi! Myślę, że każdy uczestnik tegorocznej kolonii użyłby takich słów opisując nasz pobyt na Sycylii.

Zamknij