24 października br. odwiedziliśmy Gospodarstwo Agroturystyczne Babaluda. Jak tylko wyszliśmy z autokaru od razu powitały nas odgłosy wiejskich zwierząt. Na powitanie wybiegły nam koty, kury, a kozy i owce głośno dawały o sobie znać. Nie daliśmy im zbyt długo czekać… po przywitaniu się z gospodarzami i poznaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa pobiegliśmy nakarmić kozy. Ile one potrafią zjeść… ale nie tylko kozy były głodne. Najbardziej głodną mieszkanką Babaludy była świnka Pepa. Po tym, jak i my zaspokoiliśmy nasz głód, poszliśmy poznać odpowiedzi na pytania jak wygląda kiszenie kapusty, kim są baniarze i czym są banie. Następnie poszliśmy na pole w poszukiwaniu różnych rodzajów dyń. Po tych owocnych poszukiwaniach zasłużyliśmy na to, aby zjeść przepyszne racuchy dyniowe. Po posileniu się, poznaliśmy kolejnych mieszkańców Zagrody – owce, alpaki, osiołka oraz mieliśmy możliwość pobawienia się na przygotowanym dla nas placu zabaw. Czas w Babaludzie minął tak szybko, że nie spostrzegliśmy się kiedy przyszedł czas pożegnania. Nikomu nie chciało się rozstawać z mieszkańcami Zagrody. Mamy nadzieję, że niedługo znowu się z nimi spotkamy.

 

Opracowanie: Julita Ścigany i Karolina Majewska
Galeria>>